sobota, 23 lutego 2013

maska Gliss Kur Oil Nutritive

Dzisiejszy post postanowiłam poświęcić masce do włosów Gliss Kur Oil Nutritive. Jak już wcześniej pisałam zakupiłam ją ze względu na 7 olejków w składzie, mimo, że nie mam włosów długich i rozdwajają się jakoś specjalnie. Olejki małą wielofunkcyjne działanie i można im przypisać wiele: regenerację przede wszystkim,  zmiękczenie i wygładzenie maxymalne!, odżywienie i nawilżenie.
Zastosowałam dzisiaj tą maskę na 40 min i nałożyłam foliowy woreczek. Efektywność jest niesamowita, siedzę i się dotykam po włosach. Maska nie obciążyła i nie przetłuściła mi włosów, a one są na prawdę na to podatne.
Planuję zakup całego opakowania i stosowanie 1x w tygodniu :)  Dzisiaj zastosowałam jednorazówkę z Rossmana za ok. 4 zł


Maseczka przeciwdziałająca rozdwajaniu się włosów intensywnie pielęgnuje dłuższe włosy, oraz chroni skłonne do rozdwajania się końcówki – już po 1 minucie od nałożenia. Redukuje rozdwajanie końcówek aż do 97%.
Wyjątkowa formuła, zapobiegająca rozdwajaniu się końcówek włosów, zawiera 7 regenerujących olejków odżywczych. Chroni włosy aż po same końce i zapewnia im zdrowy połysk. Formuła z kompleksem płynnej keratyny precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz wypełnia pęknięcia na ich powierzchni.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Glycol Distearate, Dimethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Panthenol, Cocodionium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Behentrimonium Chloride, Polyquaternium-37, Dicaprylyl Carbonate, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Phenoxyethanol, Hydroxyethylcellulose, Methylparaben, Parfum, Propylene Glycol, PPG-1 Trideceth-6, CitricAcid, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citronellol, CI 15985, CI 47005.

Cena: 20zł / 300ml

Chciałabym jeszcze dodać, że maska ma rewelacyjny skład, nie widzę tam nigdzie SLS ani SLES, detergentów groźnych dla skóry, a występujących w większości kosmetyków myjących.

czwartek, 21 lutego 2013

Peeling kawowy i maseczka drożdzowa

Zrealizowałam plan na dziś- zrobiłam domowy peeling z kawy i maseczkę drożdżową.
Do peelingu użyłam szamponu odżywiającego z ZIAI i kawy, masowałam skalp ok minuty. Dziwne uczucie jak na pierwszy raz i ciężko spłukać z włosów, ale sądzę, że się opłaci :)
Do maski drożdżowej użyłam pół opakowania drożdży, maskę wygładzającą z ZIAI i zeskrobałam trochę pałkę cynamonu . Maskę trzymałam 40 min pod woreczkiem foliowym.
Włosy nie przetłuściły się:) Efekty stosowania takich zabiegów w celu przyspieszenia porostu włosów opiszę po miesięcznej kuracji.
Maska z drożdży starczy mi jeszcze na jeden raz, który planuje na niedzielę. Aktualnie spoczywa w lodówce w pojemniczku, który wyczyściłam po zużyciu kremu czekoladowego z ZIAI. Polecam wymyć takie pojemniczki i zostawić, bo przydadzą się przy różnych wyjazdach, żeby nie tachać ze sobą np całego pudełka maski czy innych.Mi rewelacyjnie dzisiaj posłużył :)
Przedstawiam zdjęcia moich eksperymentów domowych :) :

peeling kawowy

maska drożdżowa z cynamonem

Dodatkowo zakupiłam dzisiaj tabletki HUMAVIT skrzyp i pokrzywa. Dozuje się je 2 x dziennie po 2 tabletki w czasie lub po posiłku. za 250 tabletek zapłaciłam 16zł (można dostać już od 12zł), starczą na ponad 2 miesiące :)
Opinie o nich słyszałam raczej przychylne, a swoją napiszę, za jaki czas.

Dodaję również zdjęcie swoich włosów, jednak robiłam to zdjęcie sama, a nie miałam czasu na drugie, więc widać ile widać ;)

 
Tyle na dziś.

środa, 20 lutego 2013

Post pierwszy- plany

Pisze dzisiaj swój pierwszy post, aczkolwiek na prawdę nie planowałam i nawet przez myśl mi nie przeszło to chociażby rano. Tworze ten blog jako mój raczej taki prywatny dzienniczek, z którego ktoś być może kiedyś skorzysta.

Moją inspiracją jest kilka blogów, które odwiedziłam właściwie wczoraj w nocy, a ich właścicielkami są (jak same się nazywają) "włosomaniaczki".

Moje włosy już od roku wymagają intensywnej pielęgnacji. Były przez 4 lata rude, zazwyczaj farbowane w salonach fryzjerskich trwałą koloryzacją. Niestety wzięło mnie też na loczki i na moich włosach powstał niechybiony styling, który ścinam do dziś dzień, ale na szczęście nie dużo już zostało.
8 marca 2012 roku uznałam, ze wracam do naturalnego koloru włosów, bo to co działo się z moimi włosami to rzeczy przykre, bolesne i okropne. Suche, matowe włosy, nie do rozczesania, styling dał się we znaki w 100%.
W wakacje 2012, aby z koloru rudego, który był już znacznie wypłukany wrócić do włosów naturalnych nałożyłam lekkie ombre na końce. Efekt całkiem fajny, ale moje końcówki po rozjaśnianiu również ucierpiały.
No i tak podcinam sobie te włosy. Aktualnie po przedwczorajszej wizycie u fryzjera zostało mi na głowie 30cm i 3mm włosów + prosta grzywka (z którą od dawna się nie rozstaje). Jak już wspomniałam ścinam włosy, aby dojść zupełnie do koloru naturalnego i ściąć w końcu ten okropny styling, zostało mi go jeszcze max 2 cm i jakieś 5cm do ścięcia, aby odzyskać mój naturalny kolor w całości. Zdjęcie kondycji i długości moich włosów zrobię jutro i wstawię na bloga.
Wracając do mojej wizyty u fryzjera, oprócz podcinania 2cm włosów zafundowałam moim włosom saunę ozonową- regeneracyjną. Polecam ją bardzo, bardzo! Zabieg trwał 33 min. Urządzenie działa na zasadzie pary wodnej i ozonu. Jeśli ktoś cierpi na bardzo zniszczone włosy to taka kuracja 4 razy w miesiącu jest bardzo zalecana. Koszt sauny waha się od 20 do 30zł.

Patrząc na moją mizerną długość włosów, a marząc o włosach zdrowych, przynajmniej do łopatek postanowiłam trochę o tym poczytać. Po poczytaniu założyłam sobie początkowo w wordzie dzienniczek włosów, a potem spontanicznie zadecydowałam, że napiszę tutaj.
Moje włosy w całkiem dobrej formie, dlatego rezygnuje z odżywek do suchych, łamliwych i uszkodzonych włosów. Robię to na rzecz pielęgnacji, wzmocnienia, nawilżenia, profilaktyki, a przede wszystkim szybszego "wzrastania" ;)
Niestety moje włosy myje i suszę codziennie i wiem, że tego nie potrafię w żadnej sposób obejść.
Jeśli miałabym w ogóle określić swoje włosy to są to włosy cienkie, przetłuszczają się, mają skłonności do bycia suchymi i matowymi. 


Wybrałam się dzisiaj na zakupy, oraz zaplanowałam zakup kosmetyków z dwóch stron: http://www.bioarp.pl oraz http://kalina-sklep.pl , a co kupiłam dzisiaj?:
- szampon wzmacniający JOANNA RZEPA, do włosów przetłuszczających się i ze skłonnością do wypadania (różni ludzie i różne opinie, gdy wypróbuje napisze o swoją). Będę używała go 2x w tygodniu.
- szampon HiPP, Baby SANFT, bez substancji konserwujących i olejków eterycznych. Opinie słyszałam o nim całkiem dobre i chce go wykorzystać do codziennej pielęgnacji.
- maskę Gliss Kur Oil Nutritive, jednorazową. Maska przeznaczona do włosów łamliwych, pomaga w rozczesywaniu, radzi sobie z rozdwajającymi końcówkami. Ja więłam ją ze względu na 7 olejków, które pomogą mi włosy odżywić i zregenerować.Jeśli podpasuje mi po 1 użyciu- zakupię więcej i będę stosować raz w tygodniu.
- dodatkowo kupiłam kawę i drożdże i cynamon. Z Kawy będę robiła peeling na skórę głowy, a z drożdży i cynamonu maskę na włosy. Wszystko po to, aby więcej urosły w krótkim czasie. Będę stosowała 1x w tygodniu.

Załączam zdjęcie kupionych kosmetyków jak i również dokładam szampon ZIAJA do włosów delikatnych z witaminami i maskę ZIAJA, wygładzającą do włosów niesfornych. Ogólnie te kosmetyki są godne polecenia, ale też nie jest to zupełna rewelacja.


To byłoby na tyle dzisiaj.